kobieta, 26 lat
Stargard Szczeciński
Nie jest dobrze........ale nie dam się
26 stycznia 2012
Złapał mnie dół. Już myślałam, że leki działają, jednak jak widać nie do końca tak jest.Od wczoraj ledwo co żyję.Jestem senna, przygaszona.W ten weekend mam egzamin od dwóch dni próbuję się uczyć, ale jeszcze nic nie umiem - nie mogę się skoncentrować nawet na łatwych zagadnieniach.W domu bałagan, sprzątam tylko "po wierzchu".Do tego od dwóch dni nieprzerwanie jem. Paskudnie jem.Daję sobie czas do końca niedzieli.Obecnie priorytet to oczywiście dzieciaki + zaliczenie egzaminów.W poniedziałek wezmę się za resztę. Czyli dietę i mieszkanie.Do tego w poniedziałek mam wizytę u psychiatry, więc pewnie zdecyduje co z dalszym leczeniem. Podejrzewam, że może będzie trzeba zwiększyć dawkę, jeśli na tej niższej już się zaczynałam dobrze czuć. Za to ćwiczeń staram się nie przerywać. Ćwiczę nie dużo.Tak jak w zeszłym tygodniu. Czyli np. 15 minut stepperka, agrafka, brzuszki czy ćw. na ramiona.Trzymajcie się.
PS. Przyszła paczka-nagroda z Knorra.Oczywiście sporo tam "chemicznego" jedzonka typu zupki w proszku. No, ale wykorzystam to tak czy siak. Zresztą myślę, że niektóre potrawy warto wypróbować, a potem spróbować samemu odtworzyć.
Nie jest to nagroda nie wiadomo jaka, ale wartość jej wynosi może ze 40zł.Jest jedna "zupka chińska"2 gorące kubki (pomidorowa i serowa)3 zupy w proszku (żurek, serowo-cebulowa i barszcz czerwony)2x dodatki do sałatek (sos+grzanki) - na sałatki podam przepisy, bo te sosy łatwo odtworzyć i zrobić mniej kaloryczną wersję2x sos do sałatki (jeden jest koperkowy, a drugi grecki)2x bulionetka1x kostki rosołowe grzybowe1x marynata do kurczaka1x przyprawa do mięsa4x coś w stylu "pomysł na.." - m.in. żeberka w coli (z czego cieszy się bardzo Tamara :)